Czy mieszkanie z kimś pod jednym dachem obliguje nas do zawierania małżeństwa? Dlaczego tak wiele par nie decyduje się dzisiaj na ślub? Co nimi kieruje? Jak Ty żyjesz? Co czuje para przyciskana non stop przez rodziców, babcie, ciocie pytaniem a kiedy ślub? ….

Życie z drugą osobą to nie bajka. Na naszej drodze zawsze napotyka mnóstwo różnych problemów, z którymi we dwójkę łatwiej jest sobie poradzić niż w pojedynkę. Ale dzisiaj nie o związkach, tylko o ich rodzajach. Związek małżeński jeszcze 10 lat temu zawierano o wiele częściej niż dzisiaj. Częstotliwość pracy Urzędów Stanu Cywilnego mówiła sama za siebie. Ostatnio, przez zupełny przypadek jedna z Nas zgadała się z Panią właśnie z USC i dowiedziała się, że teraz czasy się zmieniły, a w Urzędzie nie ma już kolejek tak jak kiedyś. To samo w kościołach, jeden z naszych znajomych, młody ksiądz opowiadał, że mimo, że faktycznie terminy są porezerwowane, to jest ich znacznie mniej, na co narzeka proboszcz ich parafii.

Dlaczego ludzie nie chcą brać ze sobą ślubu mimo, że się bardzo kochają?

1. Pieniądze – to jeden z motywów tak niskiego wskaźnika ślubów. Na wesele i uroczystość w kościele trzeba wydać bardzo dużo pieniędzy! Sale weselne w większych miastach życzą sobie od 150 zł wzwyż za osobę. Nie mówiąc już o ewentualnych poprawinach, wynajęciu pokoi hotelowych, alkoholu, orkiestry i mogłybyśmy wymieniać tak jeszcze bardzo długo. Jednym słowem: wesele to droga przyjemność.

2. Wolność – można by zacytować słowa piosenki: wolność kocham i rozumiem, wolności oddać nie umiem! Tak, tak, wiele par nie decyduje się na ślub, bo boi się, że straci wolność i własną przestrzeń. Decydując się na małżeństwo nasza wolność według niektórych par jest nam dożywotnio zabierana. To zostawianie sobie pewnego wyjścia awaryjnego.

3. Brak czasu – czyli pary, które chciałyby, ale nie mają czasu nawet kupić zaproszeń, już nie mówiąc o wizytach u rodzin, zapraszania, organizowania. Z zachodu przyszła do nas mod na firmy zajmujące się organizacją wesel, ale usługa nadal jest bardzo kosztowna!

4. Strach przed rutyną Wiele par najzwyczajniej w świecie boi się, że po ślubie druga połówka zmieni się nie poznania, facetowi urośnie brzuch od piwa, a kobieta przestanie o siebie dbać, przytyje i młodzieńcze lata pójdą w zapomnienie. Ludzie boją się rutyny i stagnacji. W świecie, gdzie jesteśmy atakowania milionami bodźców łatwo jest stwierdzić, że mój związek jest nudny i pełen rutyny!

5. Papier nic nie zmieni! – Według zasady: jest dobrze to po co psuć? pary nie decydują się na ślub, bo twierdzą, że jeden dokument nic nie zmieni w ich pożyciu, więc po co angażować w ślub tabun ludzi i generować niepotrzebne problemy?

Czy małżeństwo faktycznie jest przykrym obowiązkiem Polskich par? Na pewno rozumiemy poirytowanie, jeśli z każdej strony słyszysz hasło a kiedy ślub? To może również wywoływać kłótnie pomiędzy Wami. Z doświadczenia wiemy, że małżeństwo niczego pa pewno nie psuje, ludzie nie wpadają w rutynę, to co jedni nazywają stagnacją, zwie się po prostu życiem. Jeśli jednak nie zdecydujecie się na ślub nie czujcie się obarczeni, to Wasza decyzja i dopóki Wam jest z tym dobrze to niech trwa:) I żadna babcia, czy ciocia nic nie wskóra. Pamiętajcie,  że w życiu najważniejsze jest szczęście!

F&LS