Cześć Kochane!

Przez ostatni miesiąc testowałam bazę pod makijaż ze znanej firmy Dax Cosmetics, a baza nazywa się Cashmere Secret Glam. Według zapewnień producenta baza pod makijaż ma być doskonałym kosmetykiem wygładzającym i kryjącym niedoskonałości. Dzięki mikrosiateczce przestrzennych silikonów (3D- Silicone Micro-Net) kosmetyk ma zapewnić trwałość makijażu, aż do 12 godzin i dodatkowo ukryć niedoskonałości. Baza pod makijaż Casmere jest to produkt rozświetlający. Ile z tych zapewnień sprawdziło się, a które mijają się ze stanem faktycznym?

Pierwsze podejście

Bazę kupiłam w Naturze, za 30ml produktu zapłaciłam 36zł (cena podobna do bazy z Inglota, dlatego w filmiku zdecydowałam się porównać oba produkty). Po pierwszym użyciu nie byłam zachwycona, wydawało mi się, że baza mizernie rozświetliła mi twarz, a już na pewno nie wpłynęła na trwałość podkładu (bazę nakładałam pędzelkiem Hakuro H50). Odłożyłam ją do kosmetyczki i postanowiłam spróbować nałożyć ją palcami na drugi dzień.

baza pod makijaż

Drugie podejście

I tutaj zaczął się prawdziwy test bazy Cashmere, nałożyłam ją palcami i od razu wyczułam różnicę pomiędzy nakładaniem samego podkładu i podkładu pod bazę. Jakie niekwestionowane plusy ma baza pod makijaż Dax Cosmetics Cashmere Glam Secret?

  • Konsystencja – baza ma jedwabistą konsystencję, kolorem przypomina złoto. Wyczuwa się, że jest to baza silikonowa.
  • Ładnie rozprowadza się – to jej kolejna zaleta, jeśli używasz palców do nakładania podkładu jestem pewna, że wyczujesz tę różnicę. Podkład lepiej trzyma się twarzy i zmienia lekko konsystencję na bardziej matowy.
  • Zapach – to zaleta większości produktów Dax Cosmetics. Ta baza pachnie ładnie i nie drażniąco.
  • Buteleczka z pompką – tego mi było trzeba, bo wyciskanej bazie silikonowej z Inglota. Cashmere jest kosmetykiem bardzo wydajnym

Moja recenzja: zapraszam na filmik

Bazę pod podkład Cashmere Secret z Dax Cosmetics testowałam cały miesiąc i powiem Wam szczerze, że nie jestem nią rozczarowana. Jest to kosmetyk dobry i wart swojej ceny, choć ma swoje minusy, które zauważyłam:

  • Efekt rozświetlenia – owszem, baza pod podkład ma miliony maleńkich drobinek, które widać, gdy stanie się pod światło, ale efekt rozświetlenia zupełnie znika po nałożeniu podkładu i to mnie najbardziej w tym kosmetyku boli, bo chciałam, żeby ta buzia wyglądała na świeższą po zastosowaniu tej bazy. To chyba jedyny minus jaki dostrzegłam po miesiącu.