Dzisiaj troszkę luźniej i na temat stylu życia i sposobu na nie oraz na wszechogarniające telewizyjne bzdury, w zamian proponuję: bieganie. Ostatnio ta dyscyplina i forma spędzania wolnego czasu zrobiła się bardzo moda., gdy słyszę hasło nudzi mi się, to odpowiadam : pobiegaj!. Ogólnie ludzie stawiać zaczynają na sport, zdrowy tryb życia i rozwój fizyczny. Czy bieganie jest aż tak atrakcyjne, że musiało pojawić się we wczorajszej Uwadze na TVN? No chyba tak, bo i w mojej metropolii widzę jak wiele ludzi, ubranych w sportowe ciuszki biega…

Wiem, że od czasu do czasu na jakiś rodzaj sportu przychodzi moda, od znajomej wiem, że w Warszawie dla przykładu moda na bieganie powoli ustępuje miejsca modzie na nurkowanie. Słyszałam, że taki kurs nurkowania kosztuje ok.1300zł i jest w nim jakieś 5 lekcji, plus trzeba dokupować zajęcia indywidualne, a wszystko kończy się egzaminem, gdzieś na jakimś zbiorniku wodnym w Krakowie. Ja lubię modę, nawet bardzo, ale moja moda zamyka się razem z drzwiczkami mojej garderoby można powiedzieć, nie idę za takimi nowinkami, nie pędzę, aczkolwiek uważam, że bieganie jest akurat bardzo dobrym elementem dla zdrowia, kondycji i podobno również zmienia myślenie (chodzi o większy niż zazwyczaj dopływ tlenu) i już wiemy co robić w wolnym czasie. Co ciekawe, eksperci doradzają biegać właśnie jesienią i zimą, to zmniejsza ryzyko przegrzania oraz hartuje nasz organizm i wspomaga układ odpornościowy. Jeśli jesteś początkującą biegaczką lub biegaczem musisz zainwestować w kilka podstawowych akcesoriów, o które nie omieszkałam wypytać ekspedientek w sklepie sportowym podczas mojej ostatniej wizyty w Galerii Handlowej i dowiedziałam się tam moje Drogie, że początkujący biegacz będzie potrzebował, czyli sprzęt do biegania:

1. Czapki na głowę – nie można biegać z gołą głową, bo to grozi zapaleniem ucha środkowego oraz przeziębieniem głowy, pamiętać należy, że żadna czapka z modnego sklepu nie będzie jednak nadawała się do biegania, bo tutaj chodzi o to aby głowa oddycha, aby był przepust powietrza i w tym samym czasie, aby ciepło nie uciekało przez głowę. Wybierzcie się do sklepu sportowego i mierzcie czapki, najlepsza będzie ta, która ściśle przylega do waszej głowy, ale Was nie ciśnie. Bardzo fajne ma Nike do biegania.

2. Buty – dobrze, żeby zapatrzeć się na początek w wygodnie, oddychające buty, trzeba zwracać uwagę na podeszwę, najlepiej jak nie będzie to zwykła guma, która się zaraz wytrze. Pamiętaj cie, że musicie mieć do butów bardzo cienkie skarpetki (najlepiej bawełna) nie z froty, bo przepocona noga, to nie tylko nieprzyjemny zapach, ale także gwarantowana choroba. Reebok, Niike, Adidas, Umbro – moje ulubione marki sportowe

3. Strój do biegania – Panie w GoSporcie powiedziały mi, że odchodzi się od tradycyjnych dresów do biegania na rzecz bardzo przyległych kostiumów typu body i spodenki, oczywiście nadchodzą złe pogody, więc taki kostium będzie miał długie nogawki 9spodnie) i na body jeszcze rodzaj bluzy.

4.W polskich sklepach można już kupić cudo zwane bielizną termoaktywną (czyli taką, w której się nie poci ciało, a ładnie trzyma ciepłotę). Zapytajcie o to w sklepach sportowych, bo w Intimissimi raczej nie będzie:), dodatkowo Panie powinny rozejrzeć się za biustonoszami (stanikami) sportowymi w rodzaju body, wyobraźcie sobie, że są nawet wersje push up, także super rozwiązanie.

5. Opaska na rękę – opaska służy przede wszystkim do wycierania nadmiaru potu z głowy, to ważne, żeby nie robić tego ręką, bo później szybciej się ochładza. Pamiętajcie, żeby po każdym maratonie opaskę wrzucić do pralki na 40 stopni i uprać (można razem z ciuchami, nic się nie stanie, są bardzo wytrzymałe).

Mam nadzieję, że rozświetliłam trochę sprawę laikom:) i teraz z chęcią zaczniecie biegać, wchodźcie na strony internetowe związane z tym co dzieje się w waszym mieście, bo coraz częściej organizuje się różne maratony, biegi, można tam nie tylko odstresować się, pobiegać, ale tez poznać świetnych ludzi, tak że w drogę!