Mały, okrągły, nęcący flakonik w zielonym kolorze podbija kobiece serca. Jest szczególnie popularny wśród kobiet z Nowego Yorku. Wygląda soczyście, ale jak pachnie i czy jest wart swojej ceny? O serii DKNY można pisać dużo, ale jednego tym perfumom nie można odmówić: ekscentryczna słodkość pomieszana z kwasotą, takie połączenie można nazwać dość nietypowym…

Po pierwsze : zapach – urokliwy, intrygujący i wyróżniający.  Podoba się wielu kobietom i dlatego gości w wielu kobiecych szafkach. Nie jest to zapach duszący, ani mocny, jest raczej z tych delikatniejszych i subtelniejszych, ale wyraźnych. W składzie znajdziemy takie zapachy jak: jabłko, ogórek, grapefruit, magnolia, tuberosa, biała konwalia, roża, fiołek, drzewo sandałowe oraz biały amber. Na szczególną uwagę zwraca tutaj połączenie dwóch pierwszych, to ono decyduje o ekstrawaganckim zapachu DKNY. Zapach DKNY Be Delicious to nuty świeżości i trwałości. To wyobrażenie o Nowym Yorku: chłodna bryza, radość, miejski gwar i letni promyk słońca. To wszystko kojarzy Nam się z tym jabłuszkiem DKNY.

Po drugie : flakonik. Kusi i przyciąga, dzięki temu pięknie zielonemu kolorowi i bardzo wygodnemu flakonikowi w kształcie jabłuszka. Wszystkie jabłuszka od DKNY można nazwać małymi arcydziełami. Są bardzo wygodne w użyciu, z świetnym dozownikiem i czuć od razu, że stworzyła je kobieta (Donna Karan) dla kobiet.

Po trzecie : cena. Za 100 ml DKNY wody perfumowanej trzeba zapłacić w perfumeriach internetowych od 180 zł wzwyż. W drogeriach będzie trochę drożej, ale zaglądajcie do SuperPharm, bo tam często mają promocję na ten zapach i kupicie go wtedy jeszcze taniej niż w necie. Zapach stał się niejako symbolem kobiet Nowego Yorku, więc dlaczego miałybyśmy i my, Polki nie spróbować?:)