Znałam kiedyś mężczyznę, który przez długi czas zabiegał o moje względy. Wszelkimi sposobami starał się zaskarbić moją przychylność. Jednak, gdy natręt otrzymał swoją szansę nie wykorzystał jej tak jak mogłabym się tego spodziewać. Odwrotnie do zamierzonego, czułam, że wpadam coraz głębiej do bezdennej studni nakazów, zakazów, krzyku i władczości. Wtedy, wydawało mi się, że mężczyźni tak mają, oszukiwałam samą siebie, że jeszcze chwila i się zmieni…

Z tej burzliwej i przelotnej znajomości wyniosłam więcej niż wtedy mi się wydawało. Gdy poznałam mojego obecnego Męża, z którym rozmawiam w zupełnie inny sposób niż z szanownym, wspomnianym już bohaterem (choć pisane z błędem ,,ch” byłoby bardziej tu uzasadnione), uświadomiłam sobie, że ludzie muszą mieć określone style konwersacyjne, które wynoszą z domu, czy uczą się od społeczności. I tak zaczęła się moja przygoda z socjolingwistyką, bardzo obszerną nauką, która niestety w dobie nagonki na gender, jest przywiązywana do stosu i palona z innymi czarownicami.

Daleko mi do feministki. Mam swoje przekonania odnośnie roli kobiet i mężczyzn, funkcjonowania płci, czy to w społeczeństwie, czy mikro-środowiskach domowych, ale jedno stwierdzić mogę na pewno: mózg ma swoją płeć, a to z kolei przekłada się również na język.

Gdzieś po drodze zgłębiania tematu poznałam przesympatyczną Panią Profesor; piszę z dużych liter, bo to profesor z prawdziwego zdarzenia, jakich na lekarstwo w polskim systemie oświatowym. Osobę, która bez pseudonaukowego bełkotu potrafi ugryźć temat języka płci jak nikt inny. Od tego czasu moje zainteresowania dziedziną zgłębiam, a doświadczeniami postanowiłam od czasu do czasu dzielić się na blogu i moim kanale yt; stąd pierwszy odcinek vloga pt. Jak zrozumieć facetów? Czy Baby są jakieś inne?

Z własnego podwórka, mogę jedynie zapewnić, iż lepiej rozumiem dziś Męża, a on i mnie też. Czasem śmiejemy się jak łapię go na rycerskim wdrażaniu scenariusza wojennego (o którym wspominam w filmie), szukania rady, rozwiązania mojego problemu, gdy ja (czyt. baba) potrzebuję tylko współczucia i rozmowy.

Zapraszam na odcinek 🙂