Dzisiaj będzie o najmłodszej siostrze jednej z moich ulubionych paletek do makijażu oka Nude’Tude z kalifornijskiej firmy The Balm. Paleta Nude’Dude pojawiła się już w polskich drogeriach internetowych, nie mogłam sobie odmówić skoro Nude’Tude to moje ulubione cienie do powiek. Po kilku makijażach mogę ogłosić, iż Nude’Dude zabrałabym również na bezludną wyspę (chociaż nie wiem po co byłyby mi kosmetyki w takiej lokalizacji:)

nude dude the balm

Nude Dude, czyli więcej fioletu i brąz…

Paleta Nude’Dude choć do złudzenia przypomina Nude’Tude to trochę różni się od poprzedniczki. Znajdziemy tutaj 12 kremowych, jedwabistych i dobrze napigmentowanych cieni do powiek. Zdecydowanie więcej tutaj połysku niż matu, a paleta podkreśli szczególnie oczy niebieskie i zielone. Czy będzie się podobała Kobietom o ciemniejszych tęczówkach? Myślę, że tak, gdyż wśród kolorów znajdziemy odcienie złota i brązu. W palecie cztery tonacje:

  • Brązy i kawa- Fearless, Flawless, Firm, Fine
  • Złota – Fabulous, Faithful, Fit
  • Fiolet i róż – Flirty, Feisty, Funny, Friendly
  • Czerń – Fierce

cienie do powiek

paleta cieni do powiek

Kolejno odlicz, czyli kolory Nude’Dude

  1. Fearless – matowy beż, brakowało mi go w Nude’Tude, delikatny, świetny jako bazowy
  2. Fabulous – dobrze połyskujący, żółto-złoty (jasny), przypomina mi pigment z MAC w odcieniu Vanilla
  3. Flawless – matowy, czekoladowy brąz (mój ulubieniec)
  4. Faithful -satynowe, ciepłe złoto, mocno błyszczące
  5. Firm – satynowe, ciemne złoto, taki bardziej napigmentowany brat Faithful
  6. Fit – satynowe, rudawe złoto, kolor pomiędzy Faithful, a Firm
  7. Flirty – dobrze napigmentowany, fioletowo-liliowy, błyszcząca satyna, ma w sobie złote drobinki widoczne pod światło
  8. Feisty – liliowo mat, dość ciemny
  9. Friendly – matowy, ciemny, głęboki fiolet z maleńkimi złotymi drobinami
  10. Funny – lekki błysk, wpada w odcień czekoladowo-rdzawy, bardzo elegancki
  11. Fierce – mat, czerń z drobinami złota
  12. Fine – głęboki brąz, pół-satyna, bliżej mu do czerni niż fioletu

the balm

the balm nude dude

 Opakowanie, cena, ilość

12 cieni do powiek zapakowane w piękne pudełko w stylu retro z dużym lustrem w środku. Opakowanie jest matowe, z sexy pin up girl na wieczku, środek zamykany ma magnes (bardzo wygodne). Oprócz cieni dostajemy mały, skośny pędzelek – świetny do modelowania brwi! Cienie włożone w środku, każdy oddzielnie. Nude Dude to 9.6 g produktu za które trzeba zapłacić w okolicach 120zł w internecie.

cienie the balm

p8

Minusy

Ciemniejsze cienie mają tendencję do osypywania się niestety, podobnie jak w Nude’Tude. Kolor Fearless (beżowy nude) mógłby być odrobinę lepiej napigmenowany, jest ledwo widoczny na powiece (już po użyciu bazy). Dwa najciemniejsze cienie mi osobiście do gustu przypadły najmniej. Liczyłam, że Firece będzie kruczoczarmy, a nie jest. No i ta cena – może odstraszać, bo każdy cień jest dość niewielki.

p10

Plusy

Podoba mi się design opakowania, nazwa nawiązująca do roznegliżowanych panów, których ciała zakryte są właśnie tymi cieniami do powiek. Nude Dude z The Balm dobrze się blendują, są kremowe i konsystencja nie sprawi trudności nawet początkującym. Na duży plus utrzymywanie się na powiekach (do 7-8 godzin) i nie łączenie się w jeden kolor po aplikacji (tak jak np. w Naked z Urban Decay).

pp

Nude’Tude, czy Nude’Dude?

Póki co wyjęłabym dokładnie po 6 cieni z obu opakowań i stworzyła Nude’Mood Volume 3 🙂