Ostatnio do polskiego showbiznezu wraca aktorka Anna Przybylska, która z dumą ogłasza, że ma trójkę dzieci i na okładce znanego pisma duma nad tym, czy jest bardziej Matką Polką, czy seksbombą. Jaki jest obraz Polki? Czy dziewczyny w innych krajach żyją podobnie do nas? A może ostatnimi czasy coś się zmieniło? Oto obraz Polki, który w ostatnich latach jest pięknie poprawiany:

Prawdą jest, że Polki portret własny zmienił się na przestrzeni tych kilkunastu lat. Jeszcze jakieś 20 lat temu dziewczyny zachodziły w ciążę w wieku dość młodym, wychodziły za mąż i pomocą lub bez powoli przejmowały obowiązki bycia WSZYSTKIM po trochu. Jaką rolę odgrywał wtedy mężczyzna? Tzw. zarabiacza, tego, który zapewniał finansowe przetrwanie, wiele Kobiet nie pracowało mimo, że pracy było sporo.

Po tych 20 latach na światło dzienne wychodzi obraz innej Polki, coś pomiędzy hasłem Matka Polka, a seksbomba właśnie, bo Polki zaczynają wreszcie rozumieć, że JA również się liczy i bez przekonania o swoim pięknie i sile rzeczy robi się po prostu mechanicznie. Zdecydowanie więcej Polek pracuje, chodź paradoksalnie nowych etatów jest jak na lekarstwo, dziewczyny próbują godzić rolę bycia mamą z zarabiaczką. Częściej też decydujemy się na dzieci jakieś 8-10 lat później niż kiedyś, średnia bycia młodą mamą wzrosła z 21 lat do 26 lat i stale rośnie, wiele Kobiet deklaruje urodzenie swojego pierwszego dziecka po 30stce.

Czym różnimy się od kobiet z innych stron świata? Nadal bierzemy na siebie zbyt wiele obowiązków, Australijkom, czy Francuzkom nie mieści się w głowie, że w domu to właśnie kobieta musi wszystko robić, nawet, gdy oboje z mężem równo wracają z pracy. Duży procent Angielek z kolei oświadcza, że nie prasuje ubrań swoich mężczyzn. Mieszkanki Półwyspu Iberyjskiego dbają o równouprawnienie w sprzątaniu mieszkania, często rodziny mają zorganizowane grafiki własnych obowiązków. A jak jest u Nas? W Polsce pranie, prasowanie, gotowanie, sprzątanie i wiele innych -anie automatycznie należy do obowiązków PANI DOMU.

I wprost proporcjonalnie do narastania frustracji rośnie również chęć zasmakowania innego życia, chwilowego oderwania się od szarości bycia nianią i sprzątaczką w jednym, prawdopodobnie dlatego w szybkim tempie rośnie wskaźnik zdrad, gdzie zdradzającym nie jest wcale mąż, ale właśnie ONA, ta po której nikt by się tego nie spodziewał!

Polki gonią również swoje europejskie koleżanki w wyglądzie, coraz bardziej dbamy o siebie, prawie trzykrotnie wzrosło zainteresowanie małymi zabiegami typu: brwi, czy algi na twarz, a i częściej kupujemy kosmetyki i modne ubrania. Nawet, gdy z finansami krucho Polki udowadniają, że się da i stylizacje jakie wynoszą z Secondhandów są często niewiarygodne!

Niechaj nadal wzrasta samoświadomość wszystkich Kobiet w Polsce, że obowiązki w domu MUSZĄ być dzielone, że Perfekcyjna Pani Domu, to stek bzdur fundowany Polkom tylko po to, żeby wbić do głowy stereotypy rodem z PRL-u. Dziewczyny, dbajmy o dom i o siebie – ale rozważnie, tak, żeby nie dostać zadyszki tą zdecydowanie za szybką teraźniejszością…