Odczuwasz czasem znużenie i zmęczenie swoim związkiem, masz problemy rodzinne? Wasze relacje nie są tak gorące jak kiedyś, a Ty czujesz, że za każdym rogiem czeka na Ciebie przygoda i jest tylko na wyciągnięcie ręki? Problemy w związku są najczęściej spowodowane rutyną, wraz z pierwszymi promieniami ciepła widzisz przystojnych, silnych facetów i myślisz sobie…

…a może by tak spróbować? Do Naszej Redakcji niedawno napisała Czytelniczka, którą podkusił idealny obraz z przeszłości i przygody z dala od hasła problemy rodzinne i niestety finał tej opowieści nie będzie przyjemy. Zanim decydujesz się na wiosenny romans, zanim bąbelki szampana na wyjeździe firmowym, czy wypadzie z kumpelami zaszumią Ci w głowie zapraszamy do listu,może nasze kobiece porady Ci pomogą:

,,Na wstępie napiszę, że jest mi po prostu źle i nie mam się do kogo wyżalić, dlatego postanowiłam napisać do obcych mi ludzi! Słyszałam, że zajmujecie się takimi beznadziejnymi przypadkami jak mój (…) Zacznę od tego, że przez 10 długich lat byłam bardziej lub mniej, ale szczęśliwą mężatką. Mam wspaniałego pięciolatka Frania, a z mężem poznałam się na prawie dawno, dawno temu. Mąż pracuje w zawodzie, ma kancelarię, ja poświęciłam się wychowaniu dziecka. Przez ostatnie lata wszystko kręciło się wokół domu i Franka, obiady, sprzątanie, gotowanie, ani chwili na odpoczynek, ale ja naprawdę czułam się szczęśliwa.na moje nieszczęście na jednym z portali społecznościowych odezwała się moja koleżanka z liceum i zaprosiła na spotkanie klasowe. Nie chciałam jechać, tym bardziej, że miał być to wypad weekendowy, ale mąż tak mnie namawiał! Pojechałam i już na dworcu Go zobaczyłam, moja pierwsza, wielka miłość jak na złość stała na dworcu i czekała na…swoją narzeczoną! Wymieniliśmy tylko grzeczne cześć i każde poszło w swoją stronę. Wieczorem na spotkaniu okazało się, że przyszedł sam…Ona nie dojechała z Warszawy. Dużo wina, wspominek, śmiechu, tańca i zaproponował, że odprowadzi mnie do hotelu…Kusiło mnie od chwili, gdy zobaczyłam go na dworcu i…STAŁO SIĘ…Zaczęłam częściej jeździć do domu rodzinnego, romans trwał trzy miesiące, obiecywał, że zostawi narzeczoną, że ułoży się jakoś, że teraz nie może mnie stracić. Wczoraj dostałam telefon od tej koleżanki, że właśnie dostała zaproszenie na jego ślub! Co więcej, dowiedziałam się, że On ma już synka z tą Kobietą! Jestem zrozpaczona, mam problem i nie wiem co teraz będzie, czuję jakby mój świat runął, okłamał mnie!(…)”

Niestety, taka sytuacja to częsty przypadek, Kobiety pamiętają swoje dawne miłości jako niedoścignione ideały. Dzieje się tak dlatego, że okres liceum kojarzymy z beztroskim czasem, z przyjemnościami, muzyką i radością. To czas, kiedy nie miałyśmy zbyt wiele obowiązków, to też czas pierwszych silnych zauroczeń, pierwszych doznań intymnych, przysłowiowych motylków w brzuchu, dlatego tak często idealizujemy osoby z naszej przeszłości, które przecież są takie same jak my, dorosły, mają swoje problemy rodzinne i tajemnice. Zanim zdecydujesz się na romans pomyśl o tym co możesz stracić, zastanów się czy naprawdę warto, bo zdrada i świat po niej wygląda całkiem inaczej, a na problemy rodzinne są lekarstwa i ucieczka od nich to nic dobrego…