Blendowanie, czyli rozcieranie granic między cieniami i samych cieni było mi obce. Wcześniej po prostu nakładałam dwa, góra trzy cienie i po prostu wychodziłam! Oczywiście, moje makijażowe grzeszki uwieczniono na zdjęciach z lat 90., na niektórych z nich wyglądam jakbym miała podbite oczy (to takie nieprofesjonalne smokey eye śmieję się czasem).

Namawiam wszystkie Panie na podjęcie próby blendowania, czyli rozcierania cieni do powiek, bo dzięki temu nasze spojrzenie będzie głębsze i oczywiście trójwymiarowe. Jak rozcierać cienie? W jaki sposób trzymać pędzelek do blendowania i jakie ruchy wykonywać, żeby osiągnąć zamierzony efekt? Zapraszam na filmik, w którym zbytnio się rozgadałam…

Jakie techniki?

1. Nakładanie kilku cieni obok siebie (od najjaśniejszego do najciemniejszego) i blendowanie granic na ruchomej powiece oka, a dopiero później nakładanie cienia dość ciemnego do załamania.

2. Cieniowanie na bieżąco, czyli od razu po nałożeniu cienia – roztarcie go. Ta metoda jest zdecydowanie trudniejsza, zresztą Twój pędzelek do blendowania brudzi się wtedy i ciężej jest z tym wszystkim sobie poradzić.

3. Blendowanie cienia po nałożeniu go – ta metoda najbardziej mi odpowiada, jest zdecydowanie najwygodniejsza. Gdy nałożę każdy kolejny cień, po prostu go na bieżąco rozcieram (zacieram granice między kolejnymi).

Rozcieranie cieni: Czym?

Pędzelkami do cieni, ja pracuję głównie trzema pędzelkami do cieni Hakuro H77, H78 oraz Inglot 6SS. Myślę, że na początek wystarczającym pędzelkiem będzie Hakuro H77, który ma dość duże włosie, ale miękkie i spokojnie rozetrzemy nim cienie zarówno w załamaniu oka, jak i zrobimy perfekcyjną mgiełkę na oku.

2

Hakuro H77/mat.prasowe cocolita.pl

Jakie ruchy?

Rozcieranie cieni skupione jest głównie na dwóch rodzajach ruchów:

1. Kółka – zataczamy małe kółeczka od lewej do prawej (na prawym oku) i od prawej do lewej (na lewym oku). To rozcieranie cieni spowoduje utworzenie takiej mgiełki, która ładnie będzie wyciągała głębię tego spojrzenia.

2. Od prawej do lewej i odwrotnie – pracujemy jak wycieraczka w samochodzie, najczęściej w zagłębieniu oka. Tutaj raczej nie chcemy utworzyć już mgiełki, tylko dobrze te cienie rozetrzeć.

Efekt przy rozcieraniu zależy tylko od Ciebie, jeśli chcesz, żeby cień tworzył tylko poświatę to musisz rozcierać cienie dłużej niestety, jeśli cień ma być bardziej skondensowany to nie musisz zbyt długo blendować. Na resztę informacji zapraszam do filmiku:)