Dzieli ich dziesiątki, a czasem setki kilometrów, ale zdecydowali się na związek. Jaką mają gwarancję, że to przetrwa? Jak zapatrują się na zdradę? Co z bliskością? Czy internet wystarcza?

W dobie nowych mediów obserwujemy tworzenie się zupełnie nowego typu społeczeństwa – interaktywnego. Czyli jakiego? Ludzie szukają egzotyki, nowych wrażeń, innych doznań i nierzadko szukają swojej bratniej duszy w internecie. Osoba z innego kraju, czy kultury wydaje się bardziej interesująca niż chłopak zza ściany w bloku, a i związek przez internet to coś egzotycznego.

Szukanie szczęścia w internecie spowodowane może być również innymi faktorami takimi jak wrodzona nieśmiałość i nieumiejętność odnalezienia tego Jedynego partnera.

 

Samotność i życie w bardzo małym miasteczku, czy na wsi również nie sprzyja poznawaniu nowych ludzi – a dzięki kliknięciu jednej ikonki przenosimy się do globalnej wioski i już nie ma różnicy, czy jesteś z głębokiej wsi w Polsce, czy z Nowego Jorku – w internecie wszyscy jesteśmy równi.

Poznajesz Go przez internet, długie nocne rozmowy, na początku o wszystkim, potem coraz intymniej, aż pod koniec schodzicie na tematy, o których nigdy nie porozmawiałabyś w cztery oczy z żadnym mężczyzną. Szklany ekran nas ośmiela, popycha do działania, otwiera, a związek przez internet to dla wielu naturalna kolej rzeczy.

 

Ekranizacja słynnej książki Samotność w sieci z Andrzejem Chyrą i Magdą Cielecką to był HIT!

Wywarłaś na Nim wrażenie i co teraz? Długaśne rozmowy już Wam nie wystarczają? A może zdecydujecie się na związek przez internet. Dla niektórych taki specyficzny związek to zalążek związku w świecie rzeczywistym. Ale co z bliskością? Przecież są kamerki internetowe! + odpowiada jedna z Naszych znajomych (w internetowej relacji od 3 lat). Ludzie radzą sobie – mówi. Ale na ile i to wystarcza? Znamy wiele znajomości, które skończyły się razem z pierwszym spotkaniem, bo coś ‚w realu’ nie zaiskrzyło, bo On nie był taki jakiego sobie wyobrażałam, nie mówił już tak otwarcie jak w internetowych rozmowach.

Pamiętaj, że język pisany możesz przemyśleć, zdanie stworzyć po kilka razy, wystarczy kliknąć backspace! Na żywo tego nie da się robić, a więc nie idealizuj swojego rozmówcy, bo zderzenie z rzeczywistością może bardzo boleć, a internetowa miłość to tylko ułuda.