Na pewno zdarzyło się Wam obejrzeć program TVNu Kuchenne Rewolucje z ich ukochaną gwiazdą Magdą Gessler. Czy ten program nie nagina rzeczywistości? A może przedstawia Polskę kulinarną w krzywym zwierciadle? Czy Gessler faktycznie potrafi dobrze doradzać ludziom, którzy w czasach kryzysu ledwo wiążą koniec z końcem żeby ich lokal przetrwał?

Jedno Magdzie Gessler trzeba oddać – często ma rację. I nie mówimy tutaj o całym tym stylu, blichtrze i zachowaniu jakie jej towarzyszy, ale po prostu o koncepty. I tutaj faktycznie Gessler spisuje się nieźle. Dlaczego? Oto argumenty:

1. Wymyśla ciekawe nazwy lokali

2. Proponuje, żeby lokale były raczej tematyczne niż -multi

3. Ekipa TVN dobiera ciekawy, przyjazny klimacik, przez kilka dodatków dekoracyjnych, czym właściciele mogą zaoszczędzić na wnętrzach

4. Podpowiada, że w Polsce trzeba dość mocno przyprawiać dania: my Polacy mamy słabość do pikanterii, kwaśności, słodkości, byle był wyrazisty smak!

5. Radzi, naciska, aby lokal zainwestował w reklamę, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne

…i na tym według Nas Kuchenne Rewolucje kończą swą dobrą passę. Niestety, Magda Gessler zmieniła się od pierwszej edycji programu. Jeszcze w tych początkowych odcinkach, gdy cała Polska praktycznie oglądała restauratorkę, która doradza, szkoli się za granicą, ma ekskluzywne, własne lokale i przy tym wygląda na taką, która lubi dobrze zjeść – idealne połączenie. Szybko jednak okazała się, że Magda to nie Gordon Ramsay, a Kuchenne Rewolucje największą reklamę robią samej Magdzie, gotowanie natomiast odchodzi do lamusa. Oto lista rzeczy złych, takich, które działają chyba nie tylko Nam na nerwy:

1. Magda Gessler nie zakłada czepka podczas robienia potraw! Widać w ujęciach jak związuje włosy, ale jej gęste loki bez problemu mogą wylądować w zupie. Na tę rzecz uwagę zwróciły od razu obie nasze babcie:)

2. Tylko świeże produkty – czy to możliwe? Nawet Panie Domu, czyli My wiemy, że nie da się wszystkiego na świeżo robić, po co wymyślono zamrażalki? Oczywiście są granice i przetrzymywania i świeżości, ale bez przesady! Ostatnio w internecie, aż huczy o pozwie Stowarzyszenia Importerów Ryb przeciwko programowi i samej Gessler, która publicznie zganiła wykorzystywanie przez restauratorów świeżych ryb.

3. Zachowanie prowadzącej w stosunku do ludzi – budzi wiele kontrowersji, ton, to taka nieudana próba bycia polskim Gordonem?

4. Każdy program – taka sama formuła – źle, besztanie, zadanie dla grupy, porady Gessler, restauratorzy przebrani w mieście z zaproszeniem, kolacja, re-wizyta Gessler, besztanie lub czasem pochwała (ale coraz rzadziej)

…oczywiście wielu restauratorów traktuje program jako dźwignię reklamy i to od razu widać w programie, którzy ludzie są bardzo nie fair, ale większość naprawdę potrzebuje pomocy, a w zamian dostaje chyba to co dzisiaj nazywamy magią telewizji, czyli show:)