Rozświetlacze odkryłam stosunkowo dawno i dzięki temu odkryciu nastąpiła mała rewolucja w moim sposobie modelowania twarzy. Wcześniej moja buzia, mimo stosowania różu i tak wyglądała na dość zmęczoną.

Odkąd stosuję rozświetlacze twarz wygląda na bardziej świeżą i wypoczętą, więc będę Was namawiała Kochane na tego rodzaju kosmetyki!

Jak się malować rozświetlaczem?

Zacznijmy od podstaw, czyli w których miejscach można nakładać rozświetlacz, żeby osiągnąć efekt, fajnej, wypoczętej skóry?

1

  • Górne kości policzkowe, można wejść na róż, nie całe policzki, ale ich górna część, aż do okolicy skroni może być lekko pociągnięta rozświetlaczem – nada świeżego looku, takiego a la glamour
  • Zagłębienia przy wewnętrznych kącikach oczu – rozświetli oczy
  • Lekko środek nosa – zmniejszy nos
  • Nad górną granicą ust – powiększy je odrobinę

Zapraszam na filmik o Marry-Lou Manizer

Dlaczego Marry-Lou Manizer?

Ten rozświetlacz jest kosmetykiem prasowanym, jeśli więc szukasz rozświetlaczy sypkich, drobno zmielonych to Marry-Lou może Ci się nie spodobać. Rozświetlacz jest jednym z moich HITów kosmetykowych, bo:

[dropcap_empty] 1 [/dropcap_empty] Ślicznie błyszczy – mogłabym powiedzieć, że to taki nabłyszczacz do policzków, ma w sobie miliony maleńkich drobinek, które nie dają zbyt teatralnego efektu – wygląda się po prostu zdrowiej i naturalnie

1

To rozświetlacz prasowany, ma złote drobinki

[dropcap_empty] 2 [/dropcap_empty] Tworzy taflę – nie zostawia brzydkiej kupki na twoich kościach policzkowych, ale tworzy rodzaj rozświetlającej tafli, która prezentuje się bardzo ładnie w świetle wieczorowym np. na imprezie, czy balu.

[dropcap_empty] 3 [/dropcap_empty] Nie sypie się – to zaleta wszystkich kosmetyków prasowanych, ale ten dobry rozświetlacz  nie sypie się już po wzięciu na pędzelek, nie będzie również osypywał się podczas aplikacji na kości policzkowe!

[dropcap_empty] 4 [/dropcap_empty] Ma piękne pudełeczko – kosmetyki z firmy The Balm pakowane są w naprawdę efektowne pudełeczka w stylu retro, jeśli szukasz pomysłu na prezent dla kogoś kto lubi makijaż to myślę, że produkt The Balm będzie strzałem w 10!

[attention] Uważaj, żeby Marry-Lou Manizer Ci nie upadł, bo wiele Kobiet w internecie pisze, że produkt kruszy się w drobny mak po upadku – ja go na szczęście jeszcze nie upuściłam:) [/attention]

3

Pudełeczko w stylu retro to standard w The Balm

Czy ma jakieś minusy?

Oj…Schody zaczynają się, gdy chcesz kupić ten rozświetlacz do twarzy, niestety trudno dostępny w Polsce naziemnej, a w małych drogeriach to już absolutnie go nie uświadczysz. Zawsze można wybrać internet, ale i tak nie we wszystkich sklepach internetowych jest. I druga jego wada to wysoka cena, za 8.5g produktu trzeba zapłacić w okolicach 60zł-65zł.