Dziewczyny, czas, abyśmy odkopały gdzieś stare płyty i kasety Nirvany, bo oto powraca styl lat 90. z niesamowitym i charakternym stylem, który lubi Gwen Stefani, czy Kate Moss.

Nieład na głowie, ciekawe łączenia kolorów np. róż z purpurą, militarne buty i dużo skóry to właśnie jest STYL GRUNGE GLAM. Na taki styl często decyduje się również Kristen Steward i Nicole Richie. Jak go łączyć z czymś dzisiejszym? I jak dopasować do wieku…

No, nie jesteśmy już tej młodości co byłyśmy, gdy nieziemsko przystojny i magnetyczny Kurt Cobain śpiewał swoje Come as you are! Ale to nie znaczy, że musimy rezygnować z glam grunge i Nasz modny strój nie musi być nudny! Nie ubierzemy się przecież jak nastolatki, ale możemy podążać za kilkoma radami stylistów i stworzyć własny, niepowtarzalny styl grunge glam!

1.Wiek to nie przeszkoda! Mimo, że styl grunge glam to trochę buntowniczy look wieku nastoletniego można go łagodzić zakładając dobrze dopasowaną kurtkę skórzaną (nie za dużą), a spodnie raczej powinny mieć wysoki lub wyższy stan (omijajcie biodrówki). Nasz styl mogą też złagodzić okulary przeciwsłoneczne i modna, skórzana torebka. Zobaczcie tylko na stylizacje Gwen Stefani, to przecież mama dwójki dzieci!

2.Diabeł tkwi w butach! Oversize jest w modzie. Nie wybieraj butów dopasowanych do łydek, niech się dzieje, zostaw dużo przestrzeni, to bardzo modne w tym sezonie i mega seksowne! Do takich butów możesz założyć wszystko! Od obszernych koszul w kratkę do T-shirtów z kolorowym nadrukiem. I jak? Masz ochotę na buty w stylu grunge.

3.Rozmiar ma znaczenie! Tak jak przy butach, decyduj się na większe rozmiary sweterków, czy koszul – to nada tzw. messy style, czyli ogólnego chaosu stylizacji, taki styl ubierania odmłodzi Cię przynajmniej o 5 lat!

4. Nieład na głowie! Styl Grunge w modzie będzie kochał nieład i Twoje włosy nie muszą być idealnie ułożone, lekko podtapiruj, pomaluj końcówki na jaśniejszy kolor, zaprzyjaźnij się też z czerwoną szminką i czerwonym lakierem do paznokci, to doda drapieżnego looku! I gotowe, styl i moda w jednym. Nie bój się ryzykować